O mnie

Kilka słów o mnie…

Nie jestem niezwykły, nie różnię się niczym od innych. Ci, którzy dobrze mnie znają, wiedzą, że mam cięty język, kąśliwe poczucie humoru, a moim charakterem rządzą: ironia, sarkazm i złośliwość. Przez te cechy jedni obrażają się, jak małe dziewczynki, a inni odnajdują we mnie wręcz braterską duszę i próbują udowodnić, że jednak da się ze mną wytrzymać ;).

W wolnych chwilach staram się zapomnieć o mojej pracy i spędzać jak najwięcej czasu z rodziną, a szczególnie z dziećmi. Kiedyś dużo podróżowałem (zwiedzałem zamki, ruiny, fortyfikacje, dworki, pałace, tunele, ciekawe miejsca, punkty przyrodnicze, góry…). Lubię koncerty, festiwale i miejsca, gdzie można posłuchać muzyki rockowej i alternatywnej, takie jak: Przystanek Woodstock, klub Stodoła w Warszawie czy Nowy Andergrant w Olsztynie. W wolnej chwili zajmuję się fotografią. Naprawiam też samochody. Bardzo rzadko jeżdżę motocyklem, ale za to częściej rowerem i jeżeli moje nogi pozwolą, również biegam.

Krótko mówiąc — nie jestem wyjątkowy.

Szczególne podziękowania

Chciałbym gorąco podziękować osobom, które umożliwiły mi wykonywanie zdjęć: pozowały, oceniały, krytykowały. Dzięki nim moja praca nie poszła na marne. Swoje fotografie dedykuję mojej rodzinie — a w szczególności dzieciom, Marcie i Mateuszkowi. Spośród których najbardziej wdzięczny za wsparcie, również przyjaciołom.

Moje pierwsze podróże, zagraniczne podboje i Urban Exploration – jestem wdzięczny za konkretną motywację Marcinowi Kosińskiemu (bunkier).

Za cierpliwość i naukę fotografii, dziękuję Pawłowi Staszakowi i Andrzejowi Frankowskiemu.