Nowe uzależnienie

Rozpierdolił mi się smartfon i cóż, mówi się trudno. To nic, że cała lista kontaktów szlag trafiła, wszelkie wiadomości, zdjęcia, zakładki, ustawienia, aplikacje, ale nie mieć dostępu do wirtualnego świata z powodu braku internetu już z biegiem czasu daje we znaki.

Już po kilku dniach pogodziłem się ze stratą. W sumie mój pierwszy HTC wytrzymał naprawdę sporo, chociażby zalanie, miliony upadków, zdarcia, uszkodzenia taśm, ale wiernie służył przez 2,5 roku, aż do momentu, kiedy nagle przestał działać dotyk. No dobrze, wygrzebię gdzieś stary telefon prawie z czasów PRL-u i na ten moment się nim zadowolę, ale postanowiłem, że za kilka miesięcy kupię coś porządniejszego.

No właśnie, przez pierwszy tydzień człowiekowi trudno się przyzwyczaić. Zaglądając cały czas do telefonu na ekranie widać jedynie, że śmiało pokazuje godzinę oraz jak wiele w nim energii. Już w drugim tygodniu uświadamiam sobie, że jestem uzależniony od smartfonu. Tutaj nie chodzi o sam telefon, gdzie właściwie interesuje mnie wytrzymałość baterii ani o listę kontaktów, bo zazwyczaj większość osób się przedstawia dzwoniąc, ani o smsy, ponieważ w tych czasach ledwo co przekraczam setkę wiadomości w miesiącu. Brakuje tego, w czym smartfony królowały.

Większość facetów lubi różne ciekawe nowoczesne zabaweczki, począwszy od super zegarków, najlepiej z tysiącami funkcji, synchronizacją radiową i modułem GPS, po tablety, ultrabooki oraz smartfony. Miałem zatem okazję przejrzeć co jest popularne i uzbierać parę groszy. Ale jednak się myliłem.

Brakowało mi powiadomień ze strony portali społecznościowych, możliwości odczytania e-maili, uruchomienia mapki, nawigacji w głębi lasu, zrobienia przelewu za pośrednictwem bankowości internetowej, licytacji na aukcji, wyboru najtańszego hotelu w zagranicznych wojażach itp… Nie wytrzymałem i po miesiącu wziąłem kolejny, nowy abonament na telefon.

Mając nową zabaweczkę w ręku odczułem ulgę. Wiedziałem, że to jest jednak uzależnienie. Z drugiej jednak strony spokojnie wytrzymałbym bez dostępu do tak zaawansowanej technologii, gdybym nie musiał spoglądać na innych, którzy chwalą się z posiadania takich urządzeń. Nasuwa się więc pytanie, co w przyszłości będzie moim kolejnym uzależnieniem?

IMG_2014_03_15_08_14_41_7444w

IMG_2014_03_15_08_14_22_7443w

IMG_2014_03_15_08_15_08_7445w

IMG_2014_03_15_08_13_51_7442w

IMG_2014_03_15_08_18_35_7446w

IMG_2014_03_15_08_19_28_7448w

Autor: Luc Chives

Wybredny i wredny pasjonat fotografii, miłośnik otaczającego piękna malowanego światłem, lubiący uchwycić emocjonujące chwile. A także podróżnik i miłośnik urbex'u. Nie są mu obce koncerty, festiwale, mroczne, opuszczone miejsca i zagraniczne wojaże, które mają coś wspólnego z ciekawą, zapomnianą historią...

Udostępnij ten post