Naleśnikowe szaleństwo

Nie lubię tego stanu. Już od samego niedzielnego poranka męczę się z bezczynności. Nerwowo spoglądam na telefon oczekując na jakąś wiadomość. Po kilku godzinach przeglądania sieci poczułem się zmęczony. Nie dlatego, że nieustannie czytam nagłówki dotyczące kolejnych ofiar pijanego kierowcy; wybuch w górnictwie; szalonych rajdów; jak Polska pokonała mistrzów świata w piłce nożnej czy niesprawiedliwości wymiaru sprawiedliwości. Na chwilę nawet bezmyślnie puściłem swoją playlistę z najlepszymi muzycznymi kawałkami, które mają jakieś przesłanie. I tak bezsensownie mija weekendowy dzień.

Ale, żeby się nie okazało, że absolutnie nic nie zrobiłem, to jednak znalazłem w sobie odrobinę siły i kulinarnego natchnienia, aby zrobić przepyszne naleśniki. Doszedłem do wniosku, że czas odejść trochę od tradycyjnych przepisów i dodać szczyptę własnych modyfikacji. Muszę przyznać, że wcale nie wyszło, aż tak tragicznie :)

Nie wiem czy takie istnieją, ale naleśniki nazwałem śmietankowo-mlecznymi :) Jeżeli ktoś ma zamiar spróbować czy nawet je zrobić, to wystarczy wrzucić do miski 4 jajka, szczyptę soli, łyżeczkę oleju roślinnego, całą 30% śmietanę 330g, no i około 500 ml mleka. Ładnie miksujemy na wolnych obrotach dodając łyżeczką mąki tortowej, aż do momentu, gdy zrobi się ładny koktajl, byleby nie był za rzadki, ani za gęsty. Potem na rozgrzaną patelnie wlewamy zaledwie kropelkę oleju, rozsmarowujemy i smażymy, aż ciasto się zarumieni.

Na koniec naleśniki można zawinąć albo twarożkiem, albo z dżemem, także ta niedziela zakończy się na słodko ;)

IMG_2014_05_18_11_10_21_9921w

IMG_2014_05_18_11_10_45_9923w

IMG_2014_05_18_11_14_30_9929w

IMG_2014_05_18_11_27_23_9934w

IMG_2014_05_18_11_30_03_9939w

IMG_2014_05_18_11_39_50_9942w

IMG_2014_05_18_11_44_09_9947w

IMG_2014_05_18_12_24_46_9948w

IMG_2014_05_18_12_24_55_9949w

Autor: Luc Chives

Wybredny i wredny pasjonat fotografii, miłośnik otaczającego piękna malowanego światłem, lubiący uchwycić emocjonujące chwile. A także podróżnik i miłośnik urbex'u. Nie są mu obce koncerty, festiwale, mroczne, opuszczone miejsca i zagraniczne wojaże, które mają coś wspólnego z ciekawą, zapomnianą historią...

Udostępnij ten post